side-area-logo

Włochy – Dolomity Garda 2017

Description
Zdecydowanie długo czekaliśmy na ten wyjazd. Kiedy po raz pierwszy organizowaliśmy wyprawę w ten region, zakochaliśmy się w Alpach i zawsze bardzo chętnie powracamy w te magiczne miejsce. Jest ono wprost stworzone dla motocyklistów i nie bez powodu nazywają je "motocyklowym rajem". To właśnie tu spełniają się motocyklowe marzenia. Chcielibyśmy podzielić się z Wami swoim doświadczeniem w organizowaniu wypraw. Mamy nadzieję, że zainspirujemy Was do zorganizowania własnej motopodróży oraz chcemy przedstawić Wam nasz pomysł na spędzenie czterech ciekawych dni we włoskich Dolomitach. W tym wyjeździe uczestniczyło 10 osób łącznie. Cała impreza rozpoczęła się we wtorek i trwała 6 dni, z czego 4 dni bardzo intensywnie spędziliśmy na motocyklach. Transport na miejsce docelowe był zaplanowany odpowiednio przystosowanym do tego busem i lawetą. Jest to nasz pomysł na szybkie dotarcie do celu z ominięciem nudnej trasy autostradowej, by móc z pełnymi siłami spędzić 4 bardzo intensywne dni w Alpach. Czy wyjazd należał do łatwych? Zdecydowanie nie! Cały wyjazd trwał ok 130 godzin, od momentu przekręcenia stacyjki w naszym busie do momentu powrotu. Przejechaliśmy busem 2100km w ok. 30 godzin, spędziliśmy blisko 48h jeżdżąc na motocyklach po trasach z niezliczonymi ilościami zakrętów, wykręcając wynik 1210km po alpejskich serpentynach. Lataliśmy na paralotni nad Alpami, wjeżdżaliśmy kolejką na szczyt góry Col Margherita (2513 m n.p.m.) by podziwiać widoki. Próbowaliśmy włoskich potraw, a wieczorami piliśmy zimne piwo dla ochłody. Możemy dopisać do zaliczonych kilka niesamowitych przełęczy. Pierwszego dnia przejeżdżaliśmy przez Passo Rolle, gdzie przerabialiśmy zakręt za zakrętem. Drugiego dnia wybraliśmy się na największe i najczystsze jezioro we Włoszech - Lago di Garda. Jeździliśmy wzdłuż jego zachodniego wybrzeża zaliczając Riva del Garda i Strada della Forra. Następnie lataliśmy na paralotni w tandemie niedaleko wschodniego wybrzeża w okolicach miejscowości Garda. Główną atrakcją dnia trzeciego było Passo dello Stelvio, które za każdym razem wywołuje takie same emocje. Przejeżdżaliśmy przez Passo di Gavia, była to podróż przez chmury. Wisienką na torcie wciąż pozostaje trasa SS42, która jest bardzo kręta i szybka. Dzień czwarty to wyjazd w kierunku bardzo pięknych alpejskich przełęczy jakimi są Passo Falzarego oraz Passo Gardena i Passo Sella. Ten dzień był bardzo intensywny w niesamowite trasy i widoki. Każdego dnia wyjeżdżaliśmy z samego rana i wracaliśmy późno. Na sen zostało zaledwie ok 25h łącznie. Sami więc możecie ocenić czy wyjazd należał do tych lekkich i wygodnych. Gdyby nie bus, jestem przekonany, że nie udałoby się zrealizować takiego planu jaki założyliśmy. Nie lubimy słowa niemożliwe, ale byłoby to morderczo ciężkie. Jak to świetnie jeden z uczestników określił: "wszystko było tak zorganizowane, że nie było kiedy się podrapać". Chcielibyśmy pogratulować całej ekipie biorącej udział w wyjeździe! Cieszymy się, że dla Was mogliśmy ogranizować ten wyjazd. Dla takich chwil z takimi ludźmi - warto to robić. Dziękujemy i do zobaczenia na kolejnych wyprawach z MotoTravels.pl